2010-04-04 23:30:25 >> taaaaaaa, jak zwykle i znowu zapadła cisza. wiem, jestem leniwa i chyba niesłowna? co się dzieje?.... sama nie wiem. dziwnie się czuję. wymyśliłam w czym tkwi mój problem z matką - czuję się przez nią niekochana. kiedy pojawia się facet w jej życiu, ja jestem spychana na dalszy plan i on zajmuje pierwsze miejsce. trwa walka o jej uwagę, o to pierwsze miejsce. a potem czuję się jak źródło problemu, zła, początek kłotni. odchodzę, znikam. bo po co mam być skoro przeszkadzam? zawadzam? czuję się niekochana jaki sens ma życie niekochanego przez matkę dziecka? po co żyję? po co mnie odratowali?... ułatwilabym życie jej i jej wspaniałemu mężowi. jak mogę być szczęśliwa będąc niekochana przez własną matkę? JAKI SENS??? JAKI CEL??? .......... i tak miotam się każdego dnia.... starając się znaleźć cel. NIE CHCĘ BYĆ TAKĄ MATKĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wolę nie być ją w ogóle, jeśli miałabym być taka jak ona! skomentuj (1) 2010-03-01 22:34:51 >> psycholożka usłyszałam dziś od psycholożki - "to musi być Pani bardzo samotna?" jestem... skomentuj (0) 2010-02-27 08:28:02 >> czy to znak? miałam w środę wyjeżdżać na tygodniowe wakacje do Egiptu. odpocząć od otaczającego świata, ludzi, sytuacji. od Polski, od szarej rzeczywistości. chciałam pojechać w dalekie, zaczarowane miejsce, nie biorąc ze sobą komputera, tylk telefon, książki, stroje kąpielowe i sukienki. i spędzać dnie na plaży, czy też nad basenem, wytapiając tłuszcz (;) ), złe myśli, depresję. czytając poradniki i luźne książki. nie mając kontaktu z Polską, z codziennością tutaj. nie myśląc o tym. ODPOCZĄĆ. pić, jeść. RELAKSOWAĆ SIĘ!!! i co? nie pojadę, bo przelew jeszcze nie wpłynął :/ oszczędzam pieniądze na komputer :) hehehehehehheehhehehe ... ale czy dam radę przetrwać bez takiego wyjazdu z dala od szarości?.... nie wiem.... skomentuj (0) 2010-02-27 08:21:53 >> życzenie życzyłabym sobie, żeby moje myśli, te filozoficzne, wartościowe, życiowe, które nachodzą mnie w nietypowych miejscach, bynajmniej nie w sytuacjach, kiedy mogę je uwiecznić tutaj, zapisywać jakoś. uwieczniać. bo kiedy zabieram się do ich zapisania tutaj, nie pamiętam o co chodziło? i jak to było? czy to skleroza - syndrom wieku starczego? :) skomentuj (0) 2010-02-27 08:19:57 >> komplement usłyszałam od mojego młodszego o prawie 10 lat kuzyna, że jestem jedyną starszą kuzynką, z którą może poważnie porozmawiać. OGROMNIE mnie to ucieszyło!!! czy to znaczy, że prezentuję postawę, jakiej sama od świata i ludzi oczekuję? otwartości i braku osądów? osoby, z którą można porozmawiać o wszystkim i na każdy temat i nie czuć się osądzonym, zakwalifikowanym? tego sobie życzę. moja wiara w siebie urosła. o milimetr ale urosła :) skomentuj (0) 2010-02-21 09:36:32 >> miłość? a gdzie miłość? skomentuj (0) 2010-02-21 09:34:12 >> pytania życiowe Rocky mnie wczoraj bardzo wkurzył. Do dziś trzyma mnie złość i zawód. Mamy "ciche chwile". Jestem cały czas zawiedziona i rozczarowana. I zaczęłam się zastanawiać - czy ze swoimi dziećmi też tak będę postępować? Czy też będę wyciszona i obrażona? Tyle czasu zła i zawiedziona? A co z miłością i przywiązaniem? Co z byciem razem? .... To samo z Anetą. Odezwała się w końcu. Prosiła, żebym się już nie gniewała i spotkała się z nią na skypie w tygodniu. Zebrałam się w końcu i odpisałam jej - o czym my mamy rozmawiać? Chciałam jej napisać, żeby napisała do Alicji, bo w końcu ona zajęła moje miejsce i ona jest w jej życiu, nie ja. Ja mam już dosyć. Jestem zmęczona ciągłym spychaniem na dalszy plan. To jak ten pierwszy i dalszy plan ma się w ogóle w moim życiu? To zaborczość? Czy chęć bycia dla kogoś ważną? Samotność? skomentuj (0) |
|
|||||||